05:51

Suchy ogród

Wakacje czas płynie z prędkością światła nawał obowiązków i pięciolatka u boku troszkę mnie ograniczają w kwestii wpisów, ale to nie znaczy, że one nie powstają, że nic nie robimy. Lena bardzo tęskni za przedszkolem za zajęciami i z ogromną intensywnością oddała się nowej pasji botanice. Zakres jej zainteresowań z dnia na dzień rośnie i ku mojemu zadowoleniu nie jest powierzchowny.


Lena tworzy zielnik wspaniały zielnik pełen roślin polnych, które znajduje wokół domu. Zielnik zawiera wysuszone rośliny opatrzone nazwami. I na razie tyle czytamy o poszczególnych roślinach, ale nie umieszczam na razie więcej informacji na stronach zielnika, bo che by Leny zainteresowanie samo ewoluowało. Myśle że z czasem powstana etykiety z racji że rośliny rosna wokół domu, okreslenie stanowiska nie będzie kłopotliwe.




Samo nazywanie roślin poprawnymi nawami na spacerze jest wspaniała frajda. Zielnik poszerza słownictwo fenomenalnie rozbudowuje ciekawość, dziecka a oglądanie nasuszonych roślin rodzi nowe pytania.




By wykonać zielnik potrzebne są; kartki bloku technicznego, prasa lub stara książka telefoniczna, która zawiera papierowe szorstkie i chłonne kartki, dzięki czemu rośliny szybko się susza. Układanie roślin do suszenia powinno być staranne. Jeśli roślina nie mieści się na kartce można ja przeciąć roślina musi zawierać kwiatostan , liście , łodygę, korzeń. Rosliny wysuszone przxyklejamy klejem apsolutnie nie używamy taśmy kejącewj ani foliowych koszulek.



Poelcam wam taką forme edukacji Lene zainspirowała do tworzenia własnego zielnika gra memo Kwiaty Polne o którym wiecej tutaj bardzo polecam.

5 komentarzy:

  1. Świetna sprawa z takimi zielnikami - z jednej strony zajęcie plastyczne/ techniczne, z drugiej - maluch poznaje rośliny. Kiedyś też robiłam, ale gdzieś zginął. Trudno się dziwić, to było baaaaaardzo dawno temu. ;) Teraz pozostają mi książki o ziołach i innych roślinach.

    OdpowiedzUsuń
  2. Anita Antecka
    Świetny zielnik widac ze Lenka ma w tym wiele pasji brawo blondynki ❤

    OdpowiedzUsuń
  3. Super :) Pamiętam, że robiłam takie w dzieciństwie :) W szkole musieliśmy... ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jako mała dziewczynka też tworzyłam taki zielnik, miałam starą książkę z ziołami i wkładałam do niej najpierw wszystkie zioła, które udało mi się znaleźć, a później wklejałam je do swojego pamiętnika i przepisywałam cechy charakterystyczne z zielnika. Super sprawa :) Potem jeszcze robiłam z nich jakieś herbatki i karmiłam nimi lalki :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Przywołałyście wspomnienie z dzieciństwa. Mamy już w biblioteczce sporo zielników, ale najbardziej ucieszy mnie ten, który w przyszłości zrobię razem z Synkiem.

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Blondynki kreatywnie , Blogger