10:02

Tęczowe słodkości

Tęczowe słodkości

Ostatnio zmieniła się pogoda. Aura na zewnątrz przeszła od pięknego, gorącego lata do deszczowej pluchy. Na dworze jest szaro i deszczowo. Dzieci mogą się nudzić. Jak zorganizować im czas w deszczowe dni? 



Zabawy plastyczne pozwalają dzieciom rozwijać swoją kreatywność, wyobraźnię, a także zdolności manualne. Dziewczynki bardzo lubią lepienie plasteliny, wiec wymyśliły sobie, że zrobią najbardziej kolorowe słodycze, jakie się da. Powstały lizaki ,lody, babeczki ,czekoladki.




Kolorowe okrągłe lizaki jak marzenie powstały z połączenia kilku kolorów plasteliny bambino. Plastelinę po połączeni trzeba lekko skręcić by wyszła tęcza. Plastelina z brokatem cudnie się mieni.




Dziecko trzymając i ugniatając plastelinę, zazwyczaj nie wybiera jednej rączki, tylko robi to obiema dłońmi, a to powoduje współpracę obu półkul mózgowych, czyli tak ważną między nimi komunikację.





Samoistne ćwiczenia logopedyczne. Dodatkowym atutem ugniatania plasteliny przez dziecko jest to, że razem z rączkami „chodzi” w buzi język, a to powoduje jego samoistne ćwiczenie logopedyczne.
Gwarantujemy, że od takich słodkości zęby nie rozbolą.






Jeśli szukacie iedalnej i kolorowej plasteliny dla swojego dziecka to już wicie gdzie szukać :)



06:53

Kreatywne spędzanie wakacji w "pracy" „Basałyk i Psotka idą do pracy” część I i II

Kreatywne spędzanie wakacji w "pracy" „Basałyk i Psotka idą do pracy” część I i II

„Basałyk i Psotka idą do pracy” część I i II to książki do czytania i zabawy. Te dwie kreatywne książki wykorzystują dziecięcą fascynację światem dorosłych, przybliżając im różne rodzaje pracy. Dzieci są dobrymi obserwatorami i łatwo zapamiętują to, o czym mówią dorośli. Basałyk i Psotka podpatrują i podsłuchują dorosłych. Tworzą własne wizje codziennych zajęć, które dzięki nieskrępowanej dziecięcej wyobraźni z nudnych, rutynowych czynności zmieniają się we wspaniałą przygodę.


„Basałyk i Psotka idą do pracy” część I i II 

Sama dobrze pamiętam zabawę w sklep czy w lekarza. Blondynki również posiadają sklepik, często bawią się w restauracje. Pomysłów im nie brakuje.


Autorka zadała sobie wiele trudu, by każdy z zawodów szczegółowo opisać, posługując się fachowym słownictwem, jednak przystępnie i dla dzieci. Dodatkowo na końcu każdego rozdziału znajduje się przydatny słowniczek najważniejszych i najbardziej skomplikowanych pojęć związanych z każdym z zawodów. Dowiemy się z niego m.in. jak wygląda "ołpen spejs", do czego służy stempel, jak się robi 'manikir" i "pedikir", po co strażakom "huligan" i co to jest "instalacja" jak pobrać "slady daktyloskopijne" mnóstwo ciekawych branżowych słówek, które są nie tylko zabawne, ale i przydatne w przyszłości. Również dorosły czytelnik znajdzie tu zaskakujące informacje.


Książki są w twardej oprawie z zaokrąglonymi rogami, a kolorowe rysunki sprawią, że dzieci nie będą mogły odłożyć ich na półkę. Prawdziwą wartość tych książek stanowią ilustracje-instalacje (fotografie ręcznie wykonanych obiektów) Pawła Pawlaka. Artysta podpowiada, jak domowym sposobem wykonać potrzebne poszczególnym zawodom sprzęty. I tak dzieci mogą na chwilę zostać lekarzem wykonującym operację, który na urządzeniu do obserwowania stanu zdrowia pacjenta, kontroluje całą sytuację. Czyli recykling uwielbiam takie kreatywne, książki zdjęcia podpowiadają, co może się przydać, ale nie są instrukcją wykonania.
„Basałyk i Psotka idą do pracy” część I 

„Basałyk i Psotka idą do pracy” część I 
W części pierwej Basałyk i Psotka pod opieką dziadków w domu urządzają biuro, oddział chirurgiczny, salon piękności. Jak działa poczta, tak dalej. Takie zawody, chciałoby się powiedzieć, bardzo charakterystyczne, klasyka gatunku. Dzieci od wieków bawią się w wykonywanie takich zawodów.


„Basałyk i Psotka idą do pracy” część I 



„Basałyk i Psotka idą do pracy” część I.


„Basałyk i Psotka idą do pracy” część II 
W części drugiej rodzeństwo jedzie z dziadkami na wakacje, podczas których poznają nowych przyjaciół i odkrywają nowe zawody. Właśnie ta druga część bardzo przemówiła do dziewczynek. Lena z uwagą słuchała rozdziału "Galeria sztuki ". Zainspirowane postanowiły razem z Kornelią otworzyć własną galerię sztuki nowoczesnej w plenerze. Sztuka nie musi być ładna, ale ma wzbudzać emocje i uczucia.
„Basałyk i Psotka idą do pracy” część II

„Basałyk i Psotka idą do pracy” część II
Rozdział pierwszy o  pracy w domu, który również jak sztuka wywołuje emocje i uczucia. Szczególnie u nas kobiet, czytając tytuł, ciśnienie mi podskoczyło. Polecam ten rozdział każdej mamie, by przeczytała go swoim dzieciom. Każdy rozdział to jakaś historia. A wszystko razem spaja fakt, że Psotka i Basałyk są na wakacjach z dziadkami. No, to nie będą bawić się w pracę, która nie kojarzy się z czymś przyjemnym.


„Basałyk i Psotka idą do pracy” część II

„Basałyk i Psotka idą do pracy” część II


„Basałyk i Psotka idą do pracy” część II
Książki polecamy dzieciom w wieku przedszkolnym i wczesnoszkolnym, dla których lektura może być inspiracją do długich i bardzo interesujących zabaw. Obie części przygód Basałyka i Psotki, którzy "idą do pracy" Powinny znaleźć się na półce z książkami w przedszkolu.




11:31

Burze kuchenne i Bestie bezsenne Dziewczynka/ Chłopiec

Burze kuchenne i Bestie bezsenne Dziewczynka/ Chłopiec

Książki dla dzieci powinny być inspirująca ale jak książka jest inspiracją również dla rodzica to nic tylko czytać. Burze kuchenne i Bestie bezsenne Daniela Chmielewskiego, to dwie kreatywne pozycje pod wspólnym tytułem, które ukazały się nakładem Wydawnictwa Tadam. 


Dlaczego dwie, a nie jedna ? Pozycja jest dostępna w dwóch wersjach – dla chłopca i dziewczynki co w tym przypadku sprawdza się rewelacyjnie. Dodatkowo autor zostawił puste miejsce, co pozwala na wstawianie dowolnego imienia dla głównego bohatera dziecięcego, dzięki czemu niesforna bohaterka może być Kasią, Marysią, Aleksyną.




Lene sprawia dużą frajdę wymyślanie imion, za każdym razem, gdy czytamy, któraś z książek wymyśla nowe imie. Bierze czynny udział w czytaniu, wypowiadając imię bohatera w odpowiednim momencie, czasami wychodzi z tego galimatias. Książka Daniela Chmielewskiego to prawdziwy komediodramat w trzech aktach dla dzieci i ich rodziców.




Wszystkim zdarza się troszkę gorszy poranek, problem z zaśnięciem albo porządkowaniem pokoju. Jak sobie radzić w takich kryzysowych sytuacjach, które zdarzają się prawie codziennie? 
W tych książkach znajdziesz sposoby na przezwyciężenie problemów poprzez współpracę i zabawę i to jaką zabawę aż brzuch ze śmiechu boli.

Książeczki podzielone są na trzy akty, trzy scenki z życia, pokazuje codzienne zmagania z małym rozrabiaką. Każdy akt to krótki, zabawna historyjka. 





Akt pierwszy opisuje standardową poranną sytuację w naszym domu. Poranki mojego przedszkolaka są bardzo ospałe. Lena rano ma ruchy jak mały leniwiec. Przyczynę tych zachowań znalazłyśmy, w akcie drugim, gdzie dowiedziałyśmy się, że od niewyspania można się nabyć bardzo przykrej dolegliwości Wilkołactwa. Trzeci akt to król konfliktowych sytuacji w domu, czyli BAŁAGAN jak się go pozbyć nie tracąc resztek sił i uśmiechu na twarzy? Właściwa motywacja to klucz do sukcesu. 









 To książeczka dla dzieci, ale świetnie sprawdzi się także jako poradnik dla rodzica, by wspomóc wyjście z porannej czy wieczornej opresji. Kreatywna książka o dzielnych pomysłowych rodzicach, którzy wykazują się ogromną wyobraźnią, wprowadzają malca w świat fantazji i abstrakcji. Obie książki zostały bardzo humorystycznie zilustrowane przez Macieja Łazowskiego. Dwie bardzo poręczne pozycje, która czyta sie bardzo lekko i szybko zaledwie 37 stron.

Książeczek szukajcie w linkach poniżej:

Zajrzyjcie również na FB 



Wydawnictwa TADAM 

00:30

Ognisko - praca plastyczna

Ognisko - praca plastyczna

Z racji z mamy wakacje chodzimy późno spać. Upały w ciągu dnia sprawiają, że dopiero wieczorem dziewczynki mają ochotę na intensywną zabawę. By nie martwic się kolacja urządzamy sobie ogniska.


Ognisko to atrakcja sama w sobie. Dziewczyny uczą się je właściwie układać i rozpalać ognisko, nie boimy się zapałek ba nawet krzesiwa. Tu link do super strony gdzie możecie więcej przeczytać o prawidłowym rozpalaniu ogniska.


Oto najnowszy pomysł dziewczynek ognisko praca przestrzenna.

 Do potrzebne są
Okrągły kawałek tektury , klej na gorąco, kamienie, patyki my mamy akurat takie ścięte, ale takie z lasu różnej długości i cieńsze też będą ok i trochę bibuły w kolorach ognia, czyli czerwień pomarańcz.








Praca bardzo prosta przy aplikacji kelu można dzieciom pomagać. Kamienie powinny być czyste, by klej przywierał. Kiebaski sie upekły jakoś hi hi.



Polecamy rozpalić takie cudowne ognisko nawet w domu.
Copyright © 2016 Blondynki kreatywnie , Blogger