13:50

Zielone ptasie towarzystwo

 Zielone ptasie towarzystwo
 Koniec wakacji spędzamy na porządkowaniu ogrodu. Lena ma smykałę do roślin po tacie. Bardzo ją interesują nazwy krzewów i sama porównuje cechy poszczególnych iglaków. Podczas obcinania Żywotnika (tuja) Lena zachwycała się zapachem i gładkością gałązek. Postanowiłyśmy nie wyrzucać zbędnych gałązek a je kreatywnie wykorzystać. Oto kilka inspiracji. Wspaniała sensoryczna zabawa bez zabawek.



10:01

RÓZIA REWELKA, INŻYNIERKA

RÓZIA REWELKA, INŻYNIERKA


Jak zachęcić dziecko do kreatywności, do próbowania, eksperymentowania? Jeśli ono boi się porażki. Boi się ośmieszenia. Boi się, że ktoś go nie polubi. Dzieci to urodzeni odkrywcy a my — dorośli, wspierając ich rozwój i wsłuchując się w ich potrzeby, możemy dać im szansę stać się, kim tylko zechcą. 


W dzisiejszym poście przedstawimy wam niesamowitą historię małej Rózi z książki pod tytułem  "Róża Rewelka, inżynierka" autorstwa Andrei Beaty, świetnie przełożonej na polski przez Łukasza Witczaka. Trzymamy ją w rękach dzięki wydawnictwu o wdzięcznej nazwie Kinderkulka.


Róża od małego przejawia talent do budowania ze wszystkiego, co znajdzie pod ręką. Lena również lubi wykonywać zabawki z recyklingu. Książka bardzo przypadła jej do gustu.




Główna bohaterka to dziewczynka obdarzona pasją do konstruowania pomysłowych urządzeń. Konstruuje na strychu w blasku księżyca niesamowite przedmioty podawacz do hot-dogów, helowe podnie, odstraszacz pytonów... Właśnie ten ostatni wynalazek a właściwie jego wygląd rozbawił pracującego w zoo wujka Tobiasza, który śmiejąc się, zawstydził konstruktorkę. Odtąd Rózia, nie chcąc narazić się na kpiny, konstrukcyjne marzenia blokuje i dusi w sobie. Do momentu, kiedy odwiedzi ją praciotka Róża…






Okazuje się, że w młodości praciotka Róża konstruowała samoloty, uwielbiała wyzwania.



Rózia bardzo che spełnić marzenie cioci. Rano zaczyna prace nad swoim projektem. Niestety maszyna, którą robi, spada w dół. Załamana dziewczynka już ma wycofać się definitywnie z konstruowania, ale jej ciotka jest zachwycona! „Twój pierwszy niewypał wspaniale się udał! Chodź, zrobimy następny! Tak rodzą się cuda!”. Opowieść o Rózi to pochwała konsekwencji w realizacji marzeń, niepoddawania się, uznania porażek za część procesu twórczego.






Lena bardzo wzięła sobie do serca główne przesłanie „Żadna porażka zaczynać od nowa – przegrywasz, jeśli przestajesz próbować” i gdy jej cos nie wychodzi, powtarza je jak mantrę i próbuje jeszcze raz.




Cała książka jest dużego formatu, w twardej oprawie, z obwolutą. Nie wyobrażam sobie, że można nie zakochać się w tych niesamowitych rysunkach. Ilustracjami, wykonanymi przez Davida Robertsa. Całą szatę graficzną wykonał on przy użyciu akwareli, piórka oraz tuszu, na papierze Arches, a w niektórych miejscach użyto nawet ołówka.




Rózia Rewelka Inżynierka to zabawna i mądra opowieść o realizowaniu pasji. To opowieść, którą warto przeczytać z dzieckiem i koniecznie rozmawiać o niej. Cała opowieść jest dopracowana pod kątem językowym. Rymowane wersy brzmią śpiewnie podczas czytania na głos. Warto podkreślić, że podczas tłumaczenia zachowano rymowaną opowieść.



Inspiracją do postaci praciotki Róży, była fikcyjna postać, Róża Nitowaczka, której motto brzmiało: "Damy radę!". Była ona symbolem kobiet, które w czasie II wojny światowej, pracowały na rzecz wysiłku wojennego. Przy udziale wielu kobiet, amerykańskie fabryki wyprodukowały ponad 300 tys. samolotów, 86 tys. czołgów i 2 mln ciężarówek.




Rózia Rewelka, inżynierka
Autor: Andrea Beaty
Ilustracje: David Roberts
Przeł. Łukasz Witczak
Wyd. Kinderkulka, 2017
Wiek: 5+

Tę książkę, jak i inne znajdziecie na stronie Wydawnictwa Kinderkulka TUTAJ

08:37

Pasikonik zielony & Konik polny

 Pasikonik  zielony & Konik polny


Letnie wieczory spędzamy z umiłowaniem na zewnątrz, delektując się odgłosami natury. Dziewczyny uwielbiają biegać po łące i łapać małe koniki polne i pasikonik. Same zauważyły różnice między złapanymi owadami. Tak więc powstały warsztaty tematyczne  Pasikonik & Konik polny



10:10

Wakacyjna edukacja - Egipt

Wakacyjna edukacja - Egipt

Egipt jest jednym z najstarszych krajów cywilizacji świata. Zachwyca wspaniałymi zabytkami, plażami, historią. Miejsce chętnie odwiedzane przez turystów i my również palcem po mapie udałyśmy się do Egiptu.




Kornelia uwielbia koty wiec bardzo ją interesuje, historia kotów w starożytnym Egipcie.





Za każdym razem, kiedy w starożytnym Egipcie umierał kot, jego ludzka rodzina pogrążała się w ciężkiej żałobie. Co więcej, by dać ujście swojemu bólowi, żałobnicy… golili sobie brwi. Zresztą egipskie koty cieszyły się tak wielkim szacunkiem, że karano śmiercią nawet za przypadkowe zabicie zwierzęcia. I jeśli reinkarnacja faktycznie istnieje, to ja już nie mam wątpliwości, dlaczego współczesne koty zachowują się tak jak się zachowują.




Aż 96% powierzchni kraju zajmują pustynie. Cywilizacja starożytnego Egiptu, położonego wzdłuż rzeki Nil, powstała około 3000 lat przed naszą erą. Widoczne ślady jej istnienia znajdujemy do dnia dzisiejszego w formie piramid, malowideł czy wykopalisk.






Insygnia władzy

Korona Nemes- nakrycie głowy w złote i niebieskie pasy. Chusta w złoto-błękitne pasy uważana była za jedną z koron królewskich. W ceremoniale dworskim używana była dla osłony peruki króla. Była odpowiednio układana i drapowana dla osiągnięcia charakterystycznego, geometrycznego kształtu. Najbardziej znanym przykładem takiej chusty jest nemes Sfinksa w nekropolii w Gizie. Chustę wiązano w charakterystyczny sposób, tak że osłaniała czoło, barki i plecy. 





Lena zainspirowana koroną wykonała bardziej kolorową wersje.

A tu kilka zdjec z naszej wycieczki do Parku minatur Inwałd ekspozycja Egipt 













Mali Podróżnicy - projekt geograficzny 


00:26

Pamiątka z lasu

Pamiątka z lasu

Czuć jesień w powietrzu. Czy pada, czy nie moje blondynki ciągle garną się do lasu w poszukiwaniu grzybów, ale często przynoszą różne inne skarby w koszyczkach. Tym razem poszukiwaczki przygód przyniosły korę brzozy. 

10:02

Tęczowe słodkości

Tęczowe słodkości

Ostatnio zmieniła się pogoda. Aura na zewnątrz przeszła od pięknego, gorącego lata do deszczowej pluchy. Na dworze jest szaro i deszczowo. Dzieci mogą się nudzić. Jak zorganizować im czas w deszczowe dni? 



Zabawy plastyczne pozwalają dzieciom rozwijać swoją kreatywność, wyobraźnię, a także zdolności manualne. Dziewczynki bardzo lubią lepienie plasteliny, wiec wymyśliły sobie, że zrobią najbardziej kolorowe słodycze, jakie się da. Powstały lizaki ,lody, babeczki ,czekoladki.




Kolorowe okrągłe lizaki jak marzenie powstały z połączenia kilku kolorów plasteliny bambino. Plastelinę po połączeni trzeba lekko skręcić by wyszła tęcza. Plastelina z brokatem cudnie się mieni.




Dziecko trzymając i ugniatając plastelinę, zazwyczaj nie wybiera jednej rączki, tylko robi to obiema dłońmi, a to powoduje współpracę obu półkul mózgowych, czyli tak ważną między nimi komunikację.





Samoistne ćwiczenia logopedyczne. Dodatkowym atutem ugniatania plasteliny przez dziecko jest to, że razem z rączkami „chodzi” w buzi język, a to powoduje jego samoistne ćwiczenie logopedyczne.
Gwarantujemy, że od takich słodkości zęby nie rozbolą.






Jeśli szukacie iedalnej i kolorowej plasteliny dla swojego dziecka to już wicie gdzie szukać :)



06:53

Kreatywne spędzanie wakacji w "pracy" „Basałyk i Psotka idą do pracy” część I i II

Kreatywne spędzanie wakacji w "pracy" „Basałyk i Psotka idą do pracy” część I i II

„Basałyk i Psotka idą do pracy” część I i II to książki do czytania i zabawy. Te dwie kreatywne książki wykorzystują dziecięcą fascynację światem dorosłych, przybliżając im różne rodzaje pracy. Dzieci są dobrymi obserwatorami i łatwo zapamiętują to, o czym mówią dorośli. Basałyk i Psotka podpatrują i podsłuchują dorosłych. Tworzą własne wizje codziennych zajęć, które dzięki nieskrępowanej dziecięcej wyobraźni z nudnych, rutynowych czynności zmieniają się we wspaniałą przygodę.


„Basałyk i Psotka idą do pracy” część I i II 

Sama dobrze pamiętam zabawę w sklep czy w lekarza. Blondynki również posiadają sklepik, często bawią się w restauracje. Pomysłów im nie brakuje.


Autorka zadała sobie wiele trudu, by każdy z zawodów szczegółowo opisać, posługując się fachowym słownictwem, jednak przystępnie i dla dzieci. Dodatkowo na końcu każdego rozdziału znajduje się przydatny słowniczek najważniejszych i najbardziej skomplikowanych pojęć związanych z każdym z zawodów. Dowiemy się z niego m.in. jak wygląda "ołpen spejs", do czego służy stempel, jak się robi 'manikir" i "pedikir", po co strażakom "huligan" i co to jest "instalacja" jak pobrać "slady daktyloskopijne" mnóstwo ciekawych branżowych słówek, które są nie tylko zabawne, ale i przydatne w przyszłości. Również dorosły czytelnik znajdzie tu zaskakujące informacje.


Książki są w twardej oprawie z zaokrąglonymi rogami, a kolorowe rysunki sprawią, że dzieci nie będą mogły odłożyć ich na półkę. Prawdziwą wartość tych książek stanowią ilustracje-instalacje (fotografie ręcznie wykonanych obiektów) Pawła Pawlaka. Artysta podpowiada, jak domowym sposobem wykonać potrzebne poszczególnym zawodom sprzęty. I tak dzieci mogą na chwilę zostać lekarzem wykonującym operację, który na urządzeniu do obserwowania stanu zdrowia pacjenta, kontroluje całą sytuację. Czyli recykling uwielbiam takie kreatywne, książki zdjęcia podpowiadają, co może się przydać, ale nie są instrukcją wykonania.
„Basałyk i Psotka idą do pracy” część I 

„Basałyk i Psotka idą do pracy” część I 
W części pierwej Basałyk i Psotka pod opieką dziadków w domu urządzają biuro, oddział chirurgiczny, salon piękności. Jak działa poczta, tak dalej. Takie zawody, chciałoby się powiedzieć, bardzo charakterystyczne, klasyka gatunku. Dzieci od wieków bawią się w wykonywanie takich zawodów.


„Basałyk i Psotka idą do pracy” część I 



„Basałyk i Psotka idą do pracy” część I.


„Basałyk i Psotka idą do pracy” część II 
W części drugiej rodzeństwo jedzie z dziadkami na wakacje, podczas których poznają nowych przyjaciół i odkrywają nowe zawody. Właśnie ta druga część bardzo przemówiła do dziewczynek. Lena z uwagą słuchała rozdziału "Galeria sztuki ". Zainspirowane postanowiły razem z Kornelią otworzyć własną galerię sztuki nowoczesnej w plenerze. Sztuka nie musi być ładna, ale ma wzbudzać emocje i uczucia.
„Basałyk i Psotka idą do pracy” część II

„Basałyk i Psotka idą do pracy” część II
Rozdział pierwszy o  pracy w domu, który również jak sztuka wywołuje emocje i uczucia. Szczególnie u nas kobiet, czytając tytuł, ciśnienie mi podskoczyło. Polecam ten rozdział każdej mamie, by przeczytała go swoim dzieciom. Każdy rozdział to jakaś historia. A wszystko razem spaja fakt, że Psotka i Basałyk są na wakacjach z dziadkami. No, to nie będą bawić się w pracę, która nie kojarzy się z czymś przyjemnym.


„Basałyk i Psotka idą do pracy” część II

„Basałyk i Psotka idą do pracy” część II


„Basałyk i Psotka idą do pracy” część II
Książki polecamy dzieciom w wieku przedszkolnym i wczesnoszkolnym, dla których lektura może być inspiracją do długich i bardzo interesujących zabaw. Obie części przygód Basałyka i Psotki, którzy "idą do pracy" Powinny znaleźć się na półce z książkami w przedszkolu.




Copyright © 2016 Blondynki kreatywnie , Blogger