Wiosenne sadzenie kwiatów było, obiecałam, że pokarzemy naszą makietę w wersji Wielkanocnej.
Więc są marchewki i zajączków z literkami.
Więc są marchewki i zajączków z literkami.
Pierwsze blondynka zasadziła marchewki do doniczek. A kolejnego dnia do każdej marchewki przykicał zajączek.
Zajączki przyklejone są do patyczków szaszłykowych w odpowiedniej długości.
Jak zwykle czułam, że można jeszcze więcej. Wiec wieczorem przyczepiłam do każdej pupy zajączka, kawałki taśmy z rzepem kupionym w Castoramie. Blondynka maiła za zadanie każdemu zajączkowi przyczepić ogonek pompon.
Zabawa była super jak, widać makietę można, wykorzystać na wiele sposobów. Wiec jest warta wysiłku włożonego w jej wykonanie. Wszystko jest wykonane za grosze tylko, rzepy były drogie, bo 20 zł taśma.