Pokazywanie postów oznaczonych etykietą GRY. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą GRY. Pokaż wszystkie posty

01:38

„Chmury” – rodzinna gra dedukcyjna

„Chmury” – rodzinna gra dedukcyjna

Lato, wakacje leżymy na hamaku i bujamy w obłokach, rozkoszując się pogodą i wolnością. Często podczas takiego leniuchowania wodzimy wzrokiem za sunącymi się po niebie chmurami. Dzięki wyobraźni kształty chmur przypominają nam konkretne obiekty. 

12:48

Karnawałowe gry od Alexander Toys

Karnawałowe gry od Alexander Toys
Karnawał zwany Polsce "zapustami" lub "mięsopustem"to czas zimowych zabaw, maskarad, pochodów i balów. Lena i Kornelia mają obecnie ferie więc, zabawa karnawałowa odbędzie się po ich zakończeniu, ale ferie to również doskonały czas na karnawałową zabawę w domu.






By urozmaicić zabawę sięgamy po dwie gry od Alexander Toys "Ale Japa!" i "Miny jak cytryny




Pierwsza gra "Ale Japa!" bazuje na maskach. 

Kolorowe pudełeczko skrywa.

  • 12 masek
  • 5 pionków w kolorach
  • 110 kart ze wizerunkami masek 
  •  instrukcję


Zabawa jest bardzo intuicyjną, nawet bez czytania instrukcji każdy sięga po maski i je przymierza. Gra polega na zdobyciu jak największej ilości kart z japami. W "Ale Japa!" najlepiej grac w licznym gronie, im więcej uczestników tym większe szanse na zgarnięcie kart z wizerunkami jap. 




Po przetasowaniu kart układamy je w stos. Po rozdaniu masek każdy gracz zakłada na twarz swoją maskę a otrzymany pionek ustawia przed sobą. Każdy gracz kolejno pobiera kartę ze stosu, odwraca ją i kładzie na środku, aby widzieli ją wszyscy. Jeśli któraś japa na twarzy graczy pasuje do tej odsłoniętej ten gracz, który najszybciej złapie pionek, osoby ubranej w daną maskę wygrywa i zgarnia kartę. Tak zdobyte karty kładziemy obok siebie a maskę gracza wymieniamy. Gra toczy się do momentu aż talia kart się wyczerpie. 



Gra jest bardzo intensywna i zabawna, wystarczy jedno spojrzenie na przeciwnika i już wybuchamy śmiechem. Dzięki tej grze można się naprawdę dobrze bawić, ale i ćwiczyć swój refleks i spostrzegawczość. Bardzo polecam idealna gra towarzyska dla dzieci i dorosłych.

Druga gra"Miny jak cytryny" spodoba się przede wszystkim przedszkolakom dorośli muszą mieć sporo dystansu do siebie, by robić te wszystkie szalone miny.





 Zawartości opakowania 
  • 55 kart niebieskich
  • 55 kart czerwonych
  • klepsydra
  • instrukcja
  • notes
I w tej grze zasady są proste. By rozpocząć grę, należy rozłożyć na płaskiej powierzchni czerwone karty minami do góry tak, aby dostęp do nich mieli wszyscy gracze a stos kart zielonych i klepsydrę stawiamy obok. Gracze kolejno pobierają po 3 zielone zakryte karty, po czym wybierają jedną z nich i starają się ją pokazać. Zanim przystąpimy do robienia min, należy odwrócić klepsydrę, w tym czasie pozostali gracze mają za zadanie odgadnąć, która mina została pokazana. Należy jak najszybciej wskazać kartę leżącą na stole, jeśli gracz wykona to zadanie, zanim klepsydra odmierzy czas otrzymuje punkt, jak również gracz pokazujący minę. Punkty należy zapisać w notesie.



Zalet gry wymieniać oczywiście nie muszę – ćwiczy refleks, spostrzegawczość, koncentrację uwagi.




Obie gry oferują bardzo rodzinną, odprężającą rozrywkę i mimo że nie stanowią dużego wyzwania intelektualnego, dają w zamian coś innego – wspólnie spędzony z dorosłym czas.

02:06

Gra " Mam Cię", Alexander

Gra " Mam Cię", Alexander

Wszelkie gry planszowe są dla nas naturalną formą spędzania wolnego czasu całą rodziną.
Lena coraz chętniej gra rozbudowane gry strategiczne, ale ma spory sentyment do zagadek logicznych a najbardziej lubi rozwiązywać labirynty. Gry w formie labiryntu u nas jeszcze nie było więc pora na " Mam Cię", Alexander.


01:22

Ślimaki to mięczaki

Ślimaki to mięczaki

Lubicie ślimaki?  Ja bardzo o ile mi kapustki w ogródku nie obgryzają. Oślizgłe ślimaki to zwierzęta zaliczane do gromady mięczaków, ale co ciekawe według naukowców UE, ślimak jest rybą wyjątkową, bo jedyną rybą, którą da się utopić. Jeśli jednak nie jesteście amatorami ślimaków na talerzu i nie zamierzacie ich topić w zupie, to zapraszam Was na szalony wyścig w roli głównej Ślimaki to mięczaki.





Już sama grafika tej gra wymiata. Równie barwnej planszy do gry jeszcze nie widziałam, ale autorem grafiki jest Maciej Szymanowicz, który jest bardzo zdolnym twórcą i jego ilustracje możecie podziwiać m.in. w najnowszej książce wydawnictwa Nasza Księgarnia Krasnoludki. Również na planszy gry "Ślimaki to mięczaki" mamy jednego słodkiego krasnala bardzo lubię takie subtelne powiązania. 



W pudełku "Ślimaki to mięczak"i mamy:

-instrukcję

- trzyczęściową planszę

-6 drewnianych pionków w kształcie ślimaka

-4 kostek z kolorowymi ściankami,

-6 znaczników ślimaków

-40 żetonów, które wizualnie przypominają śmieci.





"Ślimaki to mięczaki" to bardzo prosta gra dla dzieci od 5 roku życia, ale jestem pewna, że i młodsze maluchy będą się świetnie bawić, a i dorośli znajda tu ciekawą rywalizację. Gra pozwala rozwijać motorykę małą, poprawia koncentrację, ćwiczy wyobraźnię i orientację przestrzenną, idealna gra dla początkujących graczy.


Po rozłożeniu tej bajecznej planszy należy ustawić ślimaki, na starcie i rozlosować miedzy graczy znaczniki żetony śmieci ustawamy z boku. My gramy w wersję dla 3 graczy, więc rozlosowujemy po dwa znaczniki, które winne być niejawne dla pozostałych graczy. Ślimaki widniejące na naszych znacznikach dadzą nam na koniec rozgrywki punkty. Odgadnięcie, na jakich kolorach ślimaków zależy przeciwnikom, mocno intryguje Lenę, więc trzeba pilnować swoich znaczników.



Ruch ślimaków odbywa się przy użyciu kości, gracze sterują wszystkimi ślimakami. Losowość jest spora, ale mechanika gry bardzo nam się podoba, Lena lubi gry strategiczne. W grze uczestniczą wszystkie ślimaki i kości im przypisane. Gracz w swojej turze rzuca kośćmi i wykonuje 4 (posunięcia) akcje. Ruchu za każdym razem o jedno pole do przodu w wybranym przez nas kolorze ślimaka lub kolorze kwiatu, na którym dany ślimak stoi. Można przesuwać się wszystkimi ślimakami lub tylko jednym kilkukrotnie. Należy pamiętać, że im dalej nasz ślimak (kolor ślimaka ze znacznika) popełznie na planszy, tym mniej punktów zdobędzie. 



Każde pole jest opatrzone cyferką, która oznacza ilość punktów. Jeśli choć jeden ślimak przekroczy linię mety, tura się kończy. Należy podliczyć punkty i pobrać odpowiednia ilość żetonów ze stosu i powtórzyć rozgrywkę. Dopiero po drugiej turze można wyłonić zwycięzcę, czyli gracza z największą liczbą zdobytych żetonów śmieci.









Śliczne ślimaki wedrują przez las i zbierają śmieci, genialne prawda! Element edukacyjny w tej grze to jej kolejny atut. Podczas spaceru możemy sami pozbierać śmieci w lesie, skoro ślimaki dają rade. Im wolniej idziemy, tym więcej dostrzegamy zarówno grając w grę cieszymy oko cudną grafiką i spacerując po lesie dostrzegamy cudowną przyrodę, ale i zwykłe śmieci. Wystarczy się schylic i zabrać co "nasze".






Ślimaki to mięczaki to gra, która na stałe zagości na naszym stole i na pewno będziemy ją polecać znajomym, jest to idealna gra na prezent. Polecam wam Ślimaki myślę, że i Was zachwyci ta lekka i klimatyczna gra.

11:16

Bukiet – kwiaciarnia w domu

Bukiet –  kwiaciarnia w domu

Pogoda dopisuje mimo że mamy późną jesień, prócz jesiennych liści nadal możemy podziwiać kwiaty. 
Nie straszna mi nadchodząca zi­ma, kiedy w moim ser­cu...naj­piękniej­szy bukiet, bar­wa­mi lata rozkwita. Kochamy kwiaty, które zdobią nasz cudowny świat i piękną grę "Bukiet" wydawnictwa Nasza Księgarnia.


 Bukiet
Wouter van Strien
ilustrator: Przemysław Fornal
wiek: 8-108 lat
liczba graczy: 1-5
czas gry: 20 minut
płeć: chłopiec / dziewczynka
wymiary: 135 x 190 x 41
waga: 600 gramów


Z racji, że mieszkamy w górach i folklor jest częścią naszej tradycji, folklorystyczna szata graficzna bardzo przypadła nam do gustu.



W zgrabnym pudełeczku mamy:

- dwa bloczki z kwiatami dwa pozomy trudności A i B

- ołówki.

- żeton gracza

- 6 kostek do gry 





Gra polega na ścinaniu kwiatów, tak aby, jak najlepiej i najdokładniej realizować zamówienia złożone przez naszych klientów. Wszyscy gracze mają swoje pola, czyli sześć zagonków a na tych zagonkach hodujemy kwiaty w 6 kolorach: żółtym, czerwonym, różowym, niebieskim, zielonym i białym. Rolę klienta w tej grze mają małe kostki które (zamawiają) określoną liczbę oraz kolor bukietów. 




Pozornie poste działania wymagają dokładności w realizacji zleceń, bo zadowolony klient pomogą zdobyć punkty. Niewłaściwa realizacja zamówienia sprawia, że klient jest niezadowolony, za co gracz otrzyma punkty ujemne. Oczywiście punkty zdobywamy również za najszybsze wycięcie ze wszystkich pól kwiatów danego koloru oraz oczyszczenie zagonka z rosnących na nim kwiatuszków. Zwycięzcą jest ten hodowca, który po podsumowaniu uzyska najwięcej punktów. 




Przygotowanie do gry jest szybkie i nie wymaga dużego zagospodarowania przestrzeni jak w przypadku standardowych planszówek. Wystarczy rozdać arkusze z kwiatami i ołówki graczom i ruszamy z zabawą.



Na każdym polu rosną kwiaty w pięciu kolorach, znajdziemy też białe kwiaty, które mają rolę jokera. Gracz, który ostatnio kupił lub zebrał kwiaty- zaczyna rozgrywkę, kładąc przed sobą czarny żeton i rzuca kostkami. Z wyrzuconych kostek wybiera jedną w kolorze, w którym chce ściąć kwiaty, resztę kostek przekazuje kolejnemu graczowi. 



Następni gracze kolejno rzucają kostkami i ścinają zamówione na swojej kartce kwiaty, i tak do skończenia kostek na stole. Drugi gracz bierze żeton rozpoczynający grę i rzuca wszystkimi kostkami, wybiera kostkę i zaznacza na polu ścięte kwiaty itd. Gra strategiczna więc kombinowania jest sporo. Zasady ścinania są proste, można ścinać kwiaty sąsiadujące ze sobą w pionie lub poziomie, jak również te znajdujące się na sąsiadujących polach. Nie można ścinać już otoczonych pętelką kwiatów, czyli ściętych wcześniej. Można ściąć kwiaty innego koloru, ale to wywołuje niezadowolenie klienta i ujemne punkty.




Wygrywa gracz posiadający na koniec gry najwięcej punktów.Gra stosuje dość ciekawą mechanikę, jednak bardzo losową Nigdy nie wiemy ile oczek, wypadnie na kostkach i jakie kostki nam zostaną do wyboru.



 "Bukiet" oczarowała nas przede wszystkim swoim wyglądem i wykonaniem. Karty są bardzo żywe, kolorowe, a tematyka ciekawa. W aspekcie wizualnym gra jest u mnie na bardzo wysokim poziomie.  "Bukiet" choć na początku przede wszystkim zachęciła nas swoim wyglądem, to jednak oferuje zdecydowanie więcej. Proste zasady, sporo myślenia, dużo kostek to tylko część zalet, jakie posiada ten tytuł. Gra rozwija zdolności matematyczne i ogólną sprawność intelektualną dzieci szkolnych.
Zakochałyśmy się w gatunku roll&write (turlnij i zapisz) i na pewno sięgniemy po inne gry tego typu.



Jeśli szukacie czegoś niebanalnego na prezent, to chcę Wam powiedzieć, że ta gra się sprawdzi. Prosta, wciągająca, dla starszych i młodszych. Można ją zabrać  na wyjazd do rodziny, można… co ja wam będę pisać, dużo można dzięki niewielkim rozmiarom zmieści się dosłownie wszędzie. 

10:27

Puzzle obserwacyjne – „Ciało człowieka” XploreTeam

 Puzzle obserwacyjne – „Ciało człowieka” XploreTeam

Układanie puzzli to świetna zabawa dla całej rodziny, choć przyznam szczerze Lena nigdy fanką takich standardowych disnejowskich puzzli nie była. Puzzle od dawna (bo od XVIII wieku) wykorzystywane są jako pomoc naukowa dla dzieci. I w naszym domu doskonale sprawdzają się w tej roli. Idealne puzzle muszą przedstawiać to, co Lenę interesuje. A blondynkę interesuje naprawdę sporo- od różnorodnych map po anatomie człowieka. Tak więc dziś pokażemy Wam puzzle obserwacyjne Ciało człowieka Xplore Team. Jenak nie są to zwykłe puzzle a anatomia człowieka na wesoło. 

13:56

Jesienią JAMNIKI noszą się modnie i wygodnie.

 Jesienią JAMNIKI noszą się modnie i wygodnie.


Blondynka  jak większość dzieci bardzo lubi zwierzątka najbardziej kocha psy.  I mimo że Lena jest już właścicielką upragnionego pieska, a właściwe suczki nadal ma bzika na punkcie wszystkiego, na czym widnieje psia mordka. Jej sokoli wzrok dostrzeże każdy mały notesik z pieskiem na sklepowej półce a książki i gry kocha najbardziej. Obecnie rządzi gra, Jamniki i przyznam szczerze, że dawno nie widziałam równie fajnej i prostej gry, z którą nie można się rozstać po jednej rozgrywce.




Gra zawiera:
  • 5 pyszczków jamników i tyle samo ogonków.
  • 1 żeton jamnika (oznacza gracza rozpoczynającego)
  • 12 tajnych zadań
  • 32 płytki kubraczki
  • instrukcja.

autor; David ShortTa
ilustrator: Maciej Szymanowicz
liczba graczy: 2-5
czas gry: 20 minut

Reguły rządzące grą są bardzo proste- zadaniem każdego gracza będzie ubranie swojego pupila w kubraczki i zdobycie jak największej liczby punktów. W wersji podstawowej punkty przyznawane są za ilość kostek na kubraczkach naszego długaśnego pieska oraz za najdłuższe jednokolorowe ich fragmenty. 




 W wersje podstawowa grałyśmy tylko raz z racji, że byłybyśmy tylko my dwie, gdy graczy jest troje lub więcej, rozgrywka staje się intensywniejsza. 





Gra polega na dobieraniu kubraczków z zakrytego stosu w zależności od ilości graczy. Kubraczki dokładamy do naszego jamiczka, tak by kolejny kubraczek pasował kolorem, albo liczbą kostek do poprzedniego już ubranego naszemu pupilowi kubraczka. W przypadku gdy w puli nie ma pasującego kubraczka, wówczas dokładamy jakikolwiek kubraczek, odwracając go rewersem do góry( iałym polem), co daje nam w kolejnym ruchu możliwość dołożenie dowolnie wybranego przez nas ubranka.





Podliczanie punktów polega na sumowaniu ilości kostek na kubraczkach, można zgarnąć dodatkowe punkty za segmenty kubraczków w tym samym kolorze. Według zasad maksymalna długość jednego jamnika to 7 kubraczków, ale jeśli gracie we dwójkę lub trójkę a wasze dziecko umie dodawać w zakresie do stu, spokojnie można wykorzystać wszystkie kubraczki i stworzyć długaśnego jamnika.




Bardzo fajne w tej grze są warianty.


W wariancie pierwszym każdy kolor punktuje i tu otrzymujemy, dodatkowe punkty za każdy ciąg kolorów od czerwonego po niebieski.
Tajne zadania, od razu po rozpakowaniu gry przykuły uwagę Leny i nie mogła się doczekać, aż będzie mogła je wykonać, także kolejna rozgrywka była nieunikniona. W tym wariancie przed rozgrywką z 12 zadań każdy z graczy losuje 2z nich i wykłada na stół odkryte. Na koniec rozgrywki każdy z graczy, który spełnił warunki z tych kafli, otrzyma dodatkowe punkty. Jedne zadania są proste inne bardziej nieosiągalne jak np. brak białych części w jamniku ale dzieki tym zadniom naprawde mozna zdobyc sporo punktów.











Mechanika gry jest bardzo prosta z racji, że gra jest dedykowana dzieciom od piątego roku życia. Szacowany czas rozgrywki to 20 minut. Instrukcja jest napisana jasno i konkretnie. Dla ułatwienia jest wszystko rozrysowane, dzięki czemu nawet dziecko nie potrafiące czytać, może z niej zrozumieć zasady gry. Podczas gry dziecko ćwiczy spostrzegawczość, przeliczanie i dodawanie w zakresie do 50 lub 100. Trójwymiarowe pieski przedstawione są tu bardzo sympatycznie. Wszystkie elementy gry wykonane są bardzo solidnie z grubej tektury. 


Polecamy, a jeśli Wam się ta gra podoba zapraszamy do udziału w konkursie, na naszych fanpage gdzie do zgarnięcia aż trzy egzemplarze gry JAMNIKI. 

Dziękuje wszystkim za udział w konkursie oto wyniki Łasuch- Agnieszka Napiórkowska Snikers Margaretta Jańczak-Zarycka i Lea Ilona Popławska. Gratuluje i bardzo proszę o kontakt w wiadomości prywatnej. PS; jutra rusza konkurs książkowy więc zostancie z nami




Copyright © 2016 Blondynki kreatywnie , Blogger